REVIEW – RIVALS – MACKOMUSIC

KENSINGTON – RIVALS

Całkiem niedawno pisałem post o utworze Arsenal of Colors należącym do dorobku grupy Hurricane Dean, a zapoznałem się z tym utworem słuchając stacji Muzo.fm. Podobnie było również w przypadku formacji Kensington. Właśnie dzięki Muzo.fm poznałem ten genialny zespół, który ma brzmienie zbliżone do zespołu Kings of Leon. Dlaczego muzyczne dokonania grupy kojarzą mi się z Kings of Leon? To głównie zasługa wokalisty i jego charyzmatycznego głosu, zresztą jak przesłuchacie jakikolwiek utwór grupy to sami usłyszycie to podobieństwo.

Moja przygoda z zespołem zaczęła się od genialnego utworu jakim jest All For Nothing, a usłyszałem go na antenie wspomnianego wcześniej radia. Kawałek spodobał mi się od pierwszych dźwięków. Stwierdziłem więc, że ta formacja ma na pewno jeszcze wiele ciekawych i godnych uwagi kompozycji. Poszukałem więc w sieci informacji o zespole i sprawdziłem dyskografię. Na spotify wszystkie trzy albumy grupy są dostępne więc bez problemu mogłem przesłuchać wydane przez nich krążki. Przesłuchałem je dokładnie, jednak najbardziej spodobał mi się ich ostatni album album noszący tytuł Rivals. Krążek ten ujrzał światło dzienne i trafił do sklepów 8 sierpnia 2014 roku. Gdybym znał ten zespół nieco wcześniej na pewno znalazł by się w zestawieniu płyty 2014.

Rivals otwiera utwór Streets, który jest jednym z singli promującym płytkę. Kolejnymi singlami promującymi są All For Nothing i War. Krążek pod względem muzycznym bardzo przypomina dokonania Kings Of Leon. Jednak nie mu to mowy o żadnym plagiacie. Po prostu tak wyszło, a być może panowie z Kensington inspirowali się muzyką Kingsów. Mi to w zupełności nie przeszkadza, bo album jest genialny. Utwory zawarte na płycie łączą się ze sobą stylistycznie, np. Streets i All For Nothing mają podobne brzmienie. Mimo to utwory te są różne i nie nudzą. Podczas słuchania tego albumu nie da się nudzić. Każdy kawałek na płycie ma w sobie coś takiego, że Rivals na długo pozostanie w mojej głowie. Muzycznie jest cudownie. Bogactwo dźwięków i ten wokal. Płytka dostarczyła mi wielu pozytywnych muzycznych doznać, co sprawiło, że słucham tego krążka non stop już przez kilka dni. Z całego serca polecam ten album wszystkim miłośnikom dobrego rockowego grania. Fani Kingsów również powinni zapoznać się z tym krążkiem, być może przypadnie im do gustu i Kensington stanie się drugim ulubionym zespołem obok Kingsów.

A tak oto przedstawia się tracklista krążka Rivals:

Streets (3:07)
All for Nothing (4:50)
Done with It (3:22)
System (3:25)
Riddles (3:28)
War (2:56)
Don’t Walk Away (3:31)
Little Light (5:07)
Words You Don’t Know (3:50)
Rivals (5:00)

http://zblogowani.pl/wpis/329537/kensington-rivals